zabawy-podworkowe-z-dziecinstwa-w-domu

10 zabaw podwórkowych z dzieciństwa

Pomysłów na prezent z okazji Dnia Dziecka w internecie jest aż nadto… Sama wpadłam w tę pułapkę (chociaż to dopiero drugi dzień dziecka mojego syna). Im bardziej zagłębiałam się w czeluściach serwisów parentingowych, tym więcej prezentów chciałam kupić.  Na szczęście w porę zorientowałam się, że dałam się wciągnąć i że to przecież nie o to powinno chodzić w tym dniu. 

Najlepszym co możesz dać swojemu dziecku jest Twój czas i uwaga! 

Tak, to prawda – każdy z nas to wie. Tylko czy pamiętamy o tym na co dzień? Spędzając czas z synem często łapię się na tym, że spoglądam w telefon albo w tzw. międzyczasie coś ogarniam w domu. A tak naprawdę ważniejsza od ilości jest jakość czasu. Niech więc to będzie czas pełen zaangażowania! Co powiesz na powrót do swojego dzieciństwa? 

Czas na wspólną zabawę!

Nie oszukujmy się…niekoniecznie musi sprawiać nam radość układanie setny raz tych samych puzzli czy kolejna herbatka z lalkami córki. Oczywiście nie trzeba się też zaraz porywać na jakieś mega kreatywne sposoby spędzania czasu. Możliwości jest wiele! Nie byłabym sobą, gdybym nie zaproponowała gier i zabaw związanych z ruchem. Oczywiście, można iść z dzieckiem na spacer, rower, plac zabaw czy pograć w piłkę w ogrodzie. 

Zabawy podwórkowe z dzieciństwa.

A co powiesz na to, żeby pobawić się w coś, co sam/a znasz ze swojego dzieciństwa? Dzieki temu tez Twoja pociecha będzie mogla dowiedzieć się, w co mama i tata bawili się w młodości. Na pewno też przypomną Ci się jakieś śmieszne anegdoty z tego okresu. Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiałam słuchać takich historii o swoich rodzicach. Jakie podwórkowe zabawy pamiętasz z dzieciństwa? 

10 pomysłów na zabawy podwórkowe, które nie powinny być retro

1. Gra w klasy

Pamiętacie grę w klasy? Jak byłam mała to nie było podwórka bez narysowanych kredą klas na chodniku. A obecnie? Nie wiem kiedy ostatnio widziałam taki widok. Jest to w sumie związane z tym, że mało dzieci biega po podwórkach, ale nie o tym jest ten artykuł. Gra w klasy świetnie kształtuje koordynację, celność i poprawia stabilność i równowagę. Skoki też (a o tym rzadko się mówi) wpływają na przyrost chrząstki stawowej. Chrząstka tworzona jest w dzieciństwie i musi starczyć nam na całe życie. 

zabawy-podworkowe-z-dziecinstwa-klasy

2. Państwa miasta/ Na przeciwko czarne piwko​

Ta zabawa chyba wywołuje u mnie największy powrót wspomnień. Grałam w nią z siostrami ciotecznymi na podwórku u babci. „Wywołuję, wywołuję na pierwszą wojnę światową, na przeciwko czarne piwko….”. Tu padała nazwa państwa i rzut piłką. Każda z nas była wybranym przez siebie państwem. Wywołana osoba musiała dobiec do piłki i krzyknąć „STOP”. Pozostali uczestnicy jak najszybciej uciekali, a na to hasło musieli się zatrzymać. Następnie odbywały się bitwy pomiędzy poszczególnymi krajami. Należało określić ile kroków zrobi się do danej osoby. A kroki miały określone wielkości, np.: słoniowe, stópki czy normalne. Jeżeli po wykonaniu kroków udało się dotknąć przeciwnika to wojna była wygrana. W innym wypadku przeciwnik wygrywał. A walka toczyła się o terytorium! Czyli narysowane na ziemii koło (minimum 3 metry średnicy), podzielone jak pizza pomiędzy uczestników. Po wygraniu bitwy ze swojego terytorium, zakreślało się patykiem jak największą część pola wroga. Dokładniejsze zasady możecie znaleźć TU

3. Gra w gumę

Kolejna skoczna zabawa kształtująca koordynację i równowagę. Wpływa ona też na zakresy ruchu w stawach, bo przecież guma wraz z przebiegiem i poziomem zabawy jest coraz wyżej! Zaczyna się od kostek i idzie w górę nawet do szyi! Ja grałam w dziesiątki, a Ty?  Może guma będzie świetnym prezent na dzień dziecka? 

4. Podchody

To jest dopiero skomplikowana zabawa! A ile sprawia frajdy! Poza walorami fizycznymi pomaga też kształtować wewnętrznego stratega! Każdy harcerz na pewno wie o czym mówię! Dodatkowym plusem jest to, że w podchody można bawić się wszędzie! Najfajniej w lesie, ale jak nie ma takiej możliwości to w domu jest też mnóstwo możliwości. Jeżeli nie masz pomysłu lub czasu na zagadki to z pomocą przychodzi Tajna Misja z gotowymi zestawami na super przygody! 

5. Zabawa w chowanego

W tej zabawie poza ćwiczeniem szybkości, kiedy trzeba dobiec do „bazy” dziecko zaznaje dużo bodźców sensorycznych. Żeby dobrze się ukryć, najlepiej jest wcisnąć się w jakąś szczelinę, siano, krzaki (gdzie fantazja poniesie). Wpływ integracji sensorycznej na rozwój dziecka jest kluczowy. A takich bodźców dziecko nie ma okazji zaznać w codziennym funkcjonowaniu więc to doskonała forma stymulacji a przy okazji świetna zabawa.

zabawy-podworkowe-z-dziecinstwa-chowanego

6. Skakanie na skakance

Skakanka to powinien być musi-have każdego dziecka. Dziecko nabywa umiejętność skakania już w okolicach ukończenia drugiego roku życia. Skakanie na skakance to oczywiście wyższy poziom niż zwykłe podskoki. Trzeba skoordynować nogi z rękami i utrzymać odpowiednie tempo. Dlatego dzieci uczą się skakać na skakance około 4 roku życia. Jest mnóstwo wierszyków do nauki skakania, pamiętasz swój ulubiony? Daj znać w komentarzu!

zabawy-podworkowe-z-dziecinstwa-skakanka

7. Gra w szczura

Skakanka w trochę innej formie. Jedna osoba trzyma skakankę lub sznurek (sprawdza się też makaron do pływania:)), pozostałe stoją w okręgu, otaczając ją. Osoba, która trzyma skakankę, kuca i  zaczyna nią kręcić nisko nad ziemią. Pozostałe osoby muszą przeskoczyć skakankę. Można dodatkowo uatrakcyjnić zabawę, dodając wymagany styl skoku (np. skaczemy jak baletnice, żaby, sumo itp.). Nie lada wyzwanie dla błędnika, prawda? Integracja sensoryczna tutaj ma pole do popisu. 

8. Bańki mydlane

To chyba jedna z zabaw, które nie nudzą się nikomu i nadal biją rekordy popularności:) Kiedyś dostępny był tylko jeden rozmiar (zazwyczaj w  butelkach z labiryntem na nakrętce, pamiętasz?). Teraz możemy przebierać w rozmiarach i kształtach. Puszczanie baniek wpływa pozytywnie na układ oddechowy więc jak najbardziej polecam!

Jeżeli nie masz w domu gotowego zestawu do baniek to koniecznie wskocz do Aleksandry Cherezińskiej po przepis na płyn domowej roboty

zabawy-podworkowe-z-dziecinstwa-banki

9. Berek

Ile podwórek, tyle wersji berka! Berek cukierek, kibelek, banan, zamrażany albo taki zwyczajny. Każdy ze sposobów na „odczarowanie” złapanie osoby, ma swoje walory. Czy to przechodzenie pod nogami ustawionymi w rozkroku, czy turlanie z brzucha na plecy (albo odwrotnie).  Wersji jest mnóstwo, nie ma miejsca na nudę!

A moją ulubioną wersją na wstęp do berka jest krowa! „Jakie krowa daje mleko?” Ah, to oczekiwanie, to napięcie!    

 

10. 1,2,3 Baba Jaga patrzy!!!

Zabawa, w którą grać mogą już 3-latki. Zasady nie są skomplikowane. Wybrana Baba Jaga stoi tyłem do biegających dzieci. Gdy wypowie słowa „Raz, dwa, trzy Baba Jaga patrzy!”, odwraca się.  Maluchy muszą zatrzymać się w pozycji, w której aktualnie są bez ruchu. Baba Jaga chodzi między uczestnikami i przygląda im się. Jeżeli któreś dziecko się poruszy zostaje nową Babą Jagą. W tej zabawie dziecko będzie ćwiczyło równowagę, czucie głębokie, stabilizację centralną, no i oczywiście cierpliwość :).

 

Idziemy na podwórko?

Tworząc ten wpis sama mam ochotę wyjść na dwór i trochę pobiegać. Myślę, że taki dzień dziecka będzie niezapomniany nie tylko dla dzieci, ale też dla Ciebie! Zrób sobie dzień dziecka, w końcu to dzień każdego z nas! A jakie zabawy podwórkowe pamiętasz ze swojego dzieciństwa? 

Bibliografia:

  1. Projekt „Wychodzą z cienia podwórkowe wspomnienia”
  2. Blog Aleksandry Cherezińskiej 
Podziel się:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *