uprawianie-sportu-z-dzieckiem

Dlaczego warto uprawiać sport z dzieckiem?

Sport jest dziś częścią naszego „lifestyle”. Artykuły o tym można znaleźć na każdym blogu parentingowym. A jednak Badania Światowej Organizacji Zdrowia są jednoznaczne – nie jesteśmy wystarczająco aktywni. To nic odkrywczego. Ile razy czytałeś lub słyszałeś, że powinieneś uprawiać sport? Być aktywnym? Jasne, łatwo jest radzić innym. Gdy o 22 dzieciaki idą spać, w głowie masz raczej relaks, wypoczynek i jak najszybsze zakopanie się pod kołdrą.  Zwłaszcza jeśli czeka cię nocne wstawanie lub wczesna poranna pobudka. A przy tym życie ucieka, a z każdym rokiem coraz trudniej jest zmotywować się do działania. Czy wspólne uprawianie sportu z dzieckiem może być rozwiązaniem?

Ile aktywności potrzebuje organizm dorosłego człowieka?

Swoją drogą – co oznacza być aktywnym? Przywołana już organizacja WHO podaje, że w wieku 18-64 lat powinieneś odbywać 150-300 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo lub 75-100 minut energicznego wysiłku. Do tego pomyśl o dodaniu wzmacniania głównych grup mięśni co najmniej dwa razy w tygodniu. To pozwoli odczuć pozytywny wpływ aktywności na Twój organizm. W teorii – brzmi rewelacyjnie. W praktyce? Niewyspanie, podkrążone oczy, przysypianie w pracy. Znasz to? Nic tylko być „fit”.

Ile aktywności potrzebuje dziecko?

Z punktu widzenia dziecka, każdy dzień to niewyczerpane źródło inspiracji i przygód. Potrzeby młodego organizmu są jeszcze większe. Dziecko potrzebuje 60 minut umiarkowanego lub energicznego wysiłku dziennie. Dodatkowo powinno co najmniej 3 dni w tygodniu wzmacniać mięśnie i kości. Ja nieraz mam problem z okiełznaniem wulkanu energii, jakim są dzieciaki.

Przykład idzie z góry.

Patrząc na te problemy, jaka jest pierwsza myśl? Zajęcia sportowe. Wspinaczka, judo, piłka nożna, narty, pływanie. Ofert jest masa, wystarczy wpisać w google. Zacząłem się zastanawiać – po co to robię? Czy chodzi tylko o wypompowanie energii z syna czy córki, aby szybciej zasnęli? A może to kwestia zabicia wyrzutów sumienia, że nie poświęcam im wystarczająco dużo czasu? Doszedłem do jednego wniosku – nie chodzi o dziś. Moim celem jest wyrobienie właściwych, zdrowych nawyków dziecka na przyszłość. Tak, aby kontynuowało aktywności w okresie dorastania i późniejszym. A co jest do tego kluczem? Rodzice! Jak wskazują badania, rodzice stanowią najistotniejsze źródło informacji dotyczących zdrowia dla młodych ludzi. Co możemy zrobić? Dać przykład. Spójrz jak nam trudno jest wprowadzić w życie czyjeś rady dotyczące zdrowia i zmiany naszych nawyków. Podobnie, jeśli spojrzymy oczami naszego dziecka. Czy porady rodziców będą wystarczającą motywacją dla dziecka? Czy nasz przekaz jest spójny z naszym wizerunkiem w oczach dziecka? 

Jak zaczęło się uprawianie sportu z dzieckiem w moim przypadku?

Od kiedy zacząłem uprawiać sport z synem znacznie poprawiła się nasza relacja. Często biegnę, gdy on jedzie na rowerze. Mamy czas na rozmowę, śmiech, chwile dla siebie. Podczas jego zajęć judo, chodzę na siłownię. Obaj kończymy zmęczeni, nieraz wypompowani. Później mamy chwilę dla siebie – wspólne rozciąganie. Czuję, że dzięki temu buduje się między nami silna więź. Pamiętam też, że gdy 2 lata temu zabrałem go na pierwsze zawody w bieganiu, bardzo to przeżywał. Były to pozytywne emocje, cieszył się, że dał radę. Żaden poradnik o tym nie pisał, ale było to dużo ważniejsze dla budowania relacji, niż niejedna rozmowa. Ponadto mieliśmy wspólne wspomnienia. 

Jeśli chcesz być źródłem informacji o zdrowiu dla dziecka, to nie może być to tylko teoria. Chcesz, żeby dziecko pokonywało swoje słabości? Pokaż, że wiesz, co to oznacza. Pokonaj swoje złe nawyki, pracuj na dobrymi. Zaplanujcie wspólną aktywność, niech to na stałe zagości w waszym harmonogramie dnia. Z mojego doświadczenia, nic bardziej nie motywuje, niż praca w zespole i wspólne osiąganie celów. Pamiętaj, że aktywność to nie tylko wygląd i zdrowe ciało. To także budowanie charakteru i stylu życia.

Od czego zacząć uprawianie sportu z dzieckiem?

Od czego zacząć. Proste — wybierz dyscyplinę, która nie wywróci Twojego życia do góry nogami. Każdy chciałby móc jeździć konno, pływać w otoczeniu pięknej laguny. Świat jednak nie jest idealny, musimy korzystać z tego, co jest w naszym zasięgu. W przeciwnym wypadku utoniemy w wymówkach, czemu nadal wieczór kończy się przed telewizorem, a zdrowie rodziny schodzi na plan dalszy. Co zrobić? Kup sobie wygodne buty do biegania lub matę do ćwiczeń. Może zegarek treningowy? Albo nowy strój do ćwiczeń, który będzie wyrazem decyzji, nadchodzących zmian. Jest to wydatek, ale zmotywuje Cię on do działania.

Karol-marczak-autor

Karol Matczak

Zawodowo jestem związany z giełdą. Pewnie większości kojarzy się to z czerwonymi szelkami i krzykami na parkiecie. Mi z wysokim tempem życia i odpowiedzialnością. Do tego praca wykładowcy w Szkole Głównej Handlowej i Politechnice Warszawskiej. A jakby tego było mało – ultramaratony. Do tego żona fizjoterapeutka, która notorycznie mnie i dzieci poprawia fizyczne słabości (choć nie tylko). Kilka lat temu postawiłem sobie za cel znaleźć balans pomiędzy życiem zawodowym, dbaniem o zdrowie a czasem dla dzieci. Sprawdzam różne sposoby (niektóre własnego pomysłu), a ostatecznymi oceniającymi są Jeremi i Karolinka.

Podziel się:

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.