Sport to zdrowie ?

    Mając małe dziecko, chyba każdemu z nas zdarzyło się pomyśleć: „Ale szybko biega, na pewno będzie piłkarzem/biegaczką/pływakiem itp.” I często zastanawiamy się, kiedy jest dobry moment na zapisanie dziecka na dodatkowe zajęcia sportowe, aby nie zaprzepaścić jego „talentu”, bo przecież wybitni sportowcy zaczynali, mając kilka lat. Aktualnie pojawia się coraz więcej krytycznych głosów specjalistów z zakresu ortopedii sportowej odnośnie do jednostronnej specjalizacji w sporcie.

Który młody chłopiec nie chciałby być jak Robert Lewandowski?

W Wikipedii możemy przeczytać, że zaczął trenować w wieku 6 lat. Do klubów piłkarskich przyjmowane są dzieci już w tym wieku. W ciągu kilku kolejnych lat dochodzą do treningów 3-4 razy w tygodniu i meczów przez większość weekendów w sezonie. W innych dyscyplinach ten schemat się powtarza.

W latach 90 przeprowadzono badania na grupie skrzypków.

 Wyniki wskazywały na to, że poziom skrzypka zależy głównie od czasu poświęconego na ćwiczenie. Te wyniki przeniesiono do świata sportu. Stwierdzono, że wczesne ukierunkowanie na daną dyscyplinę daje przewagę nad osobami rozpoczynającymi w późniejszych latach. Potwierdziły to badania dotyczące piłki nożnej, triathlonu oraz hokeja na trawie. Jednak ta teoria nie może być odniesiona do każdego sportu, m.in. taniec, łyżwiarstwo figurowe, gimnastyka artystyczna. Należy pamiętać, że czynniki genetyczne, społeczne lub środowiskowe są równie ważne. Natomiast badania naukowe dowodzą, że jedynie 18% czołowych sportowców rozpoczęło wczesne uprawianie sportu, co się przekłada na 1% różnicy między wybitnymi zawodnikami.

Wczesna specjalizacja wiąże się ze wzmożonym stresem psychologicznym.

Wynika to z presji na osiąganie wyników, napiętego planu dnia (treningi zajmują codziennie dużo czasu), ograniczając spotkania z przyjaciółmi czy możliwość rozwijania innych pasji. Drugim problemem wczesnej specjalizacji są problemy ortopedyczne. Powtarzalna, podobna aktywność stwarza ryzyko przeciążeń, uszkodzenia tkanek poprzez nadmierne zużywanie struktur oraz urazów.
Problem jest na tyle poważny, że pojawiły się zalecenia towarzystw medycznych w sprawie wczesnej specjalizacji w sporcie m.in. Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej:

  • unikanie nadmiernego nakładu czasu na trening i zawody,
  • monitorowanie stanu psychicznego,
  • kładzenie nacisku na formę zabawy w rozwoju zdolności motorycznych,
  • rozwój zdolności motorycznych na całe życie.

Podobną opinię wydał Międzynarodowy Komitet Olimpijski, podkreślając zagrożenia płynące z wczesnej specjalizacji: urazy przeciążeniowe, zespół wypalenia i zaburzenia odżywiania.
Jeśli nie udaje się uniknąć wczesnej specjalizacji, określono konieczność włączania w program treningowy zajęć wyrównujących, treningu nerwowo-mięśniowego, czyli programu profilaktycznego (jak fizjoterapia).

Te wytyczne są zgodne tzw. rozwojowym modelem uczestnictwa w sporcie. Jako fizjoterapeutki uważamy, że jest to świetna alternatywa. Według niej rozwój sportowca dzieli się na fazy:

  • faza wyboru – zajęcia ogólnorozwojowe, w formie zabawy,
  • faza specjalizacji – mniejsza liczby dyscyplin, może rozpocząć się preferencja jednego sportu i podział na poziomy umiejętności,
  • faza inwestycji – dla niewielkiej grupy sportowców, wysoki poziom wyników w jednej dyscyplinie.

Sam model jest mocno zindywidualizowany, ogólnie polega na wczesnym urozmaiceniu treningów i późniejszej specjalizacji.

Decyzje związane z rozwojem naszych dzieci nigdy nie są łatwe, zwłaszcza że presja otoczenia często jest ogromna. Najważniejsze jest to, żeby pamiętać, że ruch powinien przynosić dzieciom radość i to właśnie tę radość powinniśmy pielęgnować

Bibliografia:

W. Petersen, S. Bierkę, M. Haner, Frühe Spezialisierung im Sport: Risiko für Überlastungsschäden, Verletzungen und Burnout?, Sports Orthopaedics and Traumatology, vol.36, Issue 2, June 2020, 115-122

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *